Dzień 6. – Hawajski relaks

w podobozie harcerskim…

Dziś harcerze z naszego szczepu mieli zajęcia taneczne, a harcerze starsi w tym czasie wracali z dwudniowej wędrówki, zdążyli do 14 więc razem wszyscy zjedliśmy obiad. Po ciszy poobiedniej harcerze starsi byli bardzo zmęczeni i bardzo brudni z tego powodu mieli czas do kolacji żeby spędzić go w dowolny sposób i zregenerować siły. Reszta uczestników miała w tym czasie grę z terenoznawstwa.

Po kolacji harcerze i harcerze starsi uczestniczyli w grze „Green Berets”. Były to zajęcia podobne do podchodów, podzieliliśmy się na dwie grupy i zaczęliśmy się bawić. Po podchodach nasz druh oboźny przybył z nową „maskotka obozową”. Od dziś w naszym podobozie mieszka jego pies Figo.

dh Marek Matyjaszczyk
93 GDH Top Secret

 

zuchowe wieści:
Tego dnia znaleźliśmy się na malowniczych Hawajach powitani przez piękną mieszkankę tej wyspy. Zostaliśmy zaproszeni na hawajską plażę i miło spędziliśmy czas leżąc na słońcu i kąpiąc się w morzu. Po obiedzie, aby bardziej wczuć się w egzotyczny klimat zrobiliśmy wieńce hula oraz pyszne, ale zdrowe szaszłyki owocowe.

 

Przed pójściem spać zdążyliśmy jeszcze uratować Hawaje przed wybuchem tamtejszego wulkanu dzięki pomocy szamana. Po czym spokojni poszliśmy spać.